10 sesji Integracji Strukturalnej – co dzieje się na każdej

Michał Dzierzgwa podczas sesji Integracji Strukturalnej – praca z bokiem ciała pacjenta leżącego na boku

Umawiasz się na Integrację Strukturalną i słyszysz: „to seria 10 sesji”. Dziesięć wizyt to sporo czasu i pieniędzy, więc naturalne jest pytanie, co będzie się działo na każdej z nich i po co aż tyle. W tym artykule prowadzę Cię przez serię krok po kroku – od pierwszej sesji, która uwalnia oddech, do dziesiątej, która integruje wszystkie zmiany.

Dlaczego seria, a nie pojedyncza wizyta

Powięź – tkanka łączna, która otacza i łączy mięśnie, kości i narządy – tworzy w ciele jedną ciągłą sieć. Napięcie w jednym miejscu przenosi się na inne, dlatego ból kolana bywa związany ze stopą, a ból karku z tym, jak ułożona jest klatka piersiowa.

Dr Ida Rolf, twórczyni metody, ułożyła pracę w stały plan, który nazywała „receptą”. To rodzaj szablonu do wypełnienia: każda sesja ma swoje terytorium pracy i cele, które chcemy po niej osiągnąć, a cała seria – wspólny cel. Kolejność nie jest przypadkowa. Trudno dobrze ustawić głowę, zanim ciało nie ma stabilnego podparcia od stóp i swobodnej miednicy.

Szablon to jednak tylko rama. W jej obrębie pracuję z Twoimi kompensacjami, wzorcami napięć i dysfunkcjami, dlatego terapia jest bardzo indywidualna, a ta sama sesja u dwóch osób wygląda inaczej. Seria prowadzi od warstw powierzchownych, przez głębokie, do integracji całego ciała.

Seria w skrócie

SesjaObszar pracyCel
1przód ciała, klatka piersiowa, biodraswobodny, pełny oddech
2stopy i podudziapodparcie na ziemi, wydłużenie kręgosłupa
3boki ciała, od ucha do kolanadługość boków, równowaga barków i miednicy
4wewnętrzna strona nóg, dno miednicypodstawa miednicy, stabilizacja tułowia od środka
5brzuch i mięsień lędźwiowypołączenie nóg z kręgosłupem
6tył ciała, pośladki, kość krzyżowaswobodna miednica i kość krzyżowa
7głowa i szyja (ok. 2 godziny)głowa ustawiona nad tułowiem
8–9dolna i górna połowa ciałaintegracja zmian, stabilne lędźwie
10całe ciałointegracja całego ciała

Jak wygląda każda sesja

Każdą sesję zaczynam od oceny postawy w staniu i w ruchu – sprawdzam, co zmieniło się od poprzedniej wizyty. Pracuję dłońmi, bezpośrednio na skórze, dlatego sesja odbywa się w bieliźnie. Kobietom polecam niezabudowany stanik sportowy albo górę od kostiumu kąpielowego, mężczyźni są bez koszulki, a na dole najlepiej sprawdzają się krótkie, luźne spodenki. W trakcie często proszę Cię o drobne ruchy: głębszy oddech, ruch stopą, obrót głowy. Dzięki temu zmiana zachodzi w Twoim ciele, a nie tylko pod moimi rękami. Na koniec znów patrzę na postawę i chód. Czasem robię zdjęcia postawy, a jeśli chcesz mieć porównanie „przed” i „po”, zrobię je na Twoją prośbę. Sesja trwa ok. 60 minut.

Praca nie powinna boleć. Niektóre miejsca bywają wrażliwe, dlatego umawiamy się, że każdy dyskomfort zgłaszasz od razu – i tej granicy nie przekraczam. Więcej o tym piszę w artykule Integracja Strukturalna a rolfing.

Sesje 1–3: warstwy powierzchowne

Sesja 1. Oddech i przód ciała

Pierwsza sesja pracuje z najbardziej zewnętrzną warstwą powięzi, która jak obcisły kombinezon otacza całe ciało. Opracowuję przód klatki piersiowej i okolicę obojczyków, boki tułowia, biodra, tył ud i powierzchownie szyję. Cel to swobodny, pełniejszy oddech i klatka piersiowa, która swobodnie się rozpręża. Nie jest już ściągana w dół – może wrócić na swoje miejsce i unieść się wyżej, podparta przez miednicę. Dlatego to także pierwszy kontakt z miednicą i pierwszy krok do jej poziomego ustawienia. Po pierwszej sesji pacjenci często mówią, że lepiej im się oddycha, czują pracę przepony, a klatka piersiowa „się uruchomiła”. Niektórzy mają wrażenie, jakby coś wyciągało ich do góry. To także sesja, na której się poznajemy i ustalamy, jak pracujemy.

Sesja 2. Stopy i podudzia

Druga sesja buduje podparcie: stopy, kostki i podudzia. Stopa nie jest osobnym problemem – to koniec długiego pasma tkanek, które biegnie w górę nogi aż do miednicy. Dr Rolf mówiła, że płaskostopie to w gruncie rzeczy „płaskie golenie”, dlatego pracuję nie tylko na stopie, ale też na podudziu. Opracowuję też plecy, w siadzie. Cel to lepsze podparcie na ziemi, równiejszy rozkład ciężaru między prawą a lewą nogą i wydłużenie kręgosłupa. Po tej sesji pacjenci często mówią, że mocniej stoją na nogach, lepiej czują podłoże, a stopa zaczęła pracować – noga nie „zapada się” już tak jak wcześniej.

Sesja 3. Boki ciała

Trzecia sesja wydłuża boki ciała – od ucha do kolana – i łączy przód z tyłem, nad którymi pracowaliśmy wcześniej. Opracowuję talię, żebra, okolicę pachy i barku oraz mięsień czworoboczny lędźwi, który łączy dolne żebra z miednicą. Cel to dłuższa talia, więcej przestrzeni dla odcinka lędźwiowego kręgosłupa i oddech, który rozszerza się także na boki. To także sesja, w której wstępnie równoważę obręcz barkową względem miednicy – barki mają się opierać na miednicy. Trzecia sesja zamyka pierwszą część serii i przygotowuje pracę w głębszych warstwach.

Sesje 4–7: rdzeń ciała

Sesja 4. Wewnętrzna strona nóg i dno miednicy

Czwarta sesja to pierwsze wejście w głębsze warstwy i początek pracy z rdzeniem ciała (ang. core). Pracuję wzdłuż wewnętrznej strony nóg – od kostki, przez kolano, po przyczepy mięśni przywodzicieli przy miednicy – oraz z okolicą guzów kulszowych, czyli kości, na których siedzisz. Dno miednicy opracowuję wyłącznie od zewnątrz – przez guzy kulszowe, kość krzyżową, kość guziczną i wewnętrzną stronę ud. Nie wykonuję technik wewnętrznych. Cel to stabilna podstawa miednicy od dołu, stabilizacja tułowia od środka i nogi, które lepiej łączą się z tułowiem. Ta okolica jest wrażliwa, dlatego przed każdym krokiem mówię, co i po co robię, a Ty w każdej chwili możesz przerwać.

Sesja 5. Brzuch i mięsień lędźwiowy

Piąta sesja dotyczy przodu tułowia i mięśnia lędźwiowego (psoas) – głębokiego mięśnia, który łączy kręgosłup lędźwiowy z udem i pracuje przy każdym kroku. To sesja, w której „podłączam” nogi do kręgosłupa. Pracuję z mięśniem prostym brzucha, który często przejmuje pracę za psoas, i z okolicą żeber – bardzo powoli, w rytmie Twojego oddechu i drobnych ruchów nogą. Cel to równowaga między głębokimi i powierzchownymi mięśniami przodu ciała, dłuższy przód tułowia i ruch nóg, który zaczyna się z głębi – od kręgosłupa.

Sesja 6. Tył ciała i kość krzyżowa

Szósta sesja opracowuje tył ciała: łydki, tył ud, pośladki i głębokie mięśnie wokół biodra, w tym mięsień gruszkowaty, który łączy kość krzyżową z udem. Pracuję głównie w leżeniu na brzuchu. Cel to kość krzyżowa – podstawa kręgosłupa – która odzyskuje swobodę, i miednica, która przestaje poruszać się jak jeden sztywny blok. To przygotowanie do pracy z głową, bo oba końce kręgosłupa są ze sobą powiązane.

Sesja 7. Głowa i szyja

Siódma sesja ustawia głowę na szczycie kręgosłupa. Pracuję z szyją i górną częścią pleców, z twarzą, żuchwą i czaszką – częściowo od wewnątrz jamy ustnej i w obrębie nosa, zawsze w jednorazowych rękawiczkach i za Twoją zgodą. Tę sesję rozszerzam o Integrację Strukturalną Czaszki Sharon Wheeler, dlatego trwa ok. 2 godzin. Cel to głowa, która przestaje ciążyć do przodu, i oddech, który sięga nisko. Więcej o tej pracy piszę w artykule Zaciskanie zębów i ból głowy.

Po siódmej sesji zaczynamy integrować – trzy ostatnie sesje to sesje integracyjne.

Sesje 8–10: sesje integracyjne

Sesje 8 i 9. Dolna i górna połowa ciała

Ósma i dziewiąta sesja porządkują dolną i górną połowę ciała: miednicę z nogami oraz barki z ramionami i dłońmi. Zwykle ósma sesja dotyczy głównie dolnej połowy, a dziewiąta górnej. Przed każdą z nich oceniam jednak postawę i wybieram tę połowę, której opracowanie da Ci w danym momencie najwięcej. Zamiast otwierać nowe obszary, integruję to, co już się zmieniło. Cel to stabilny odcinek lędźwiowy i ruch, który zaczyna się w centrum ciała, a nie w ramionach czy nogach.

Sesja 10. Całe ciało

Dziesiąta sesja integruje całe ciało. Pracuję od stóp do głowy, równoważę stawy i porządkuję warstwy powięzi tak, żeby ruch płynął przez całe ciało. Dr Rolf powtarzała, że w tej sesji trzeba wiedzieć, czego nie robić – nie szukam już nowych problemów, tylko domykam serię. Wiele osób opisuje po niej uczucie lekkości i wyprostowania.

Między sesjami

Sesje odbywają się co 1–3 tygodnie – najczęściej proponuję spotkania co 2 tygodnie, więc cała seria trwa kilka miesięcy. Odstęp dobieramy indywidualnie. Jeśli efekty rozmywają się po dłuższej przerwie, skracamy ją. Czasem odwrotnie: dłuższa przerwa jest potrzebna, żeby ciało zdążyło przyjąć zmiany, i wtedy terapia idzie lepiej. Dłuższe przerwy nie przekreślają serii – z kilkunastoma osobami prowadziłem ją ponad rok i efekty były bardzo dobre.

Przez kilka dni po sesji ciało jeszcze się układa: oddech i postawa mogą być odczuwalnie inne, czasem pojawia się zmęczenie albo chwilowa tkliwość w opracowanych miejscach. To normalne.

Między sesjami dostajesz ode mnie proste zadania – ćwiczenia uważności, które łatwo wpleść w zwykły dzień. Na przykład jak używać wzroku, żeby stabilizować sylwetkę, albo jak lepiej siedzieć. To nie jest 50 pompek, tylko nawyki, o których łatwo pamiętać.

W dniu sesji nie planuj treningu ani innego zabiegu – ciało potrzebuje odpoczynku. Najlepiej, żeby kolejny trening był dopiero dwa dni po sesji, a jeśli to trudne – następnego dnia. W trakcie serii nie zaczynaj też nowych aktywności fizycznych: jeśli coś się zmieni, nie będziemy wiedzieć, czy to efekt terapii, czy nowego wysiłku. To, co robisz od dawna, możesz spokojnie kontynuować – jeśli całe życie trenujesz boks, nie zaczynaj w tym czasie baletu.

Po 10. sesji

Seria ma początek i koniec. Po dziesiątej sesji ciało przez kolejne tygodnie samo dopasowuje się do nowego porządku – z mojego doświadczenia najlepsze efekty pojawiają się mniej więcej 2 miesiące po zakończeniu serii. Dlatego zalecam 3 miesiące przerwy, a potem konsultację kontrolną. Jeśli jest potrzeba, planujemy wtedy 3–5 sesji „post ten”, które utrzymują i rozwijają efekty.

Dla kogo jest seria

Najczęściej przychodzą do mnie osoby:

  • z przewlekłym bólem pleców, karku albo barków,
  • z napięciem i sztywnością, które wracają mimo masaży i ćwiczeń,
  • z problemami z postawą, np. po latach pracy przy komputerze,
  • z dolegliwościami po urazach i operacjach,
  • …i wiele innych.

Część osób nie ma konkretnego bólu – chce lepiej czuć się w swoim ciele i swobodniej się poruszać.

Kiedy najpierw do lekarza

Seria Integracji Strukturalnej nie zastępuje diagnostyki. Najpierw zgłoś się do lekarza, jeśli ból pojawił się nagle i bez wyraźnej przyczyny, narasta w nocy albo towarzyszy mu gorączka, niezamierzone chudnięcie, drętwienie lub osłabienie ręki czy nogi. Nie zaczynam serii w trakcie aktywnej choroby nowotworowej, ostrego stanu zapalnego ani tuż po operacji – w takich sytuacjach wspólnie ustalamy, kiedy i jak zacząć.

W ciąży i po porodzie

W ciąży pracuję od drugiego trymestru i za zgodą lekarza ginekologa – w pierwszym trymestrze nie. Celem jest wtedy lepsze funkcjonowanie i mniej dolegliwości bólowych, a nie pełna seria, bo sylwetka w ciąży i tak cały czas się zmienia. Na całą serię Integracji Strukturalnej świetnym momentem jest czas po połogu – pomaga ciału wrócić do osi.

UMÓW KONSULTACJĘ

Od czego zacząć

Serię zaczynam od konsultacji: dokładnego wywiadu, oceny postawy i ruchu oraz diagnozy funkcjonalnej Twojego ciała. Po niej wiesz, czy seria to dobry wybór w Twoim przypadku. Wizyta trwa ok. 60 minut i kosztuje 350 zł. Gabinet Triada Zdrowia, ul. Kleszczowa 16, Warszawa. Sesje prowadzę także po angielsku.

NAJCZĘSTSZE PYTANIA

Pytania o serię Integracji Strukturalnej

Ile trwa seria Integracji Strukturalnej?

Seria to 10 sesji co 1–3 tygodnie, więc zwykle trwa kilka miesięcy. Pojedyncza sesja trwa ok. 60 minut, a siódma – rozszerzona o pracę z czaszką – ok. 2 godzin.

Czy można zrobić tylko kilka sesji?

Seria jest zaplanowana jako całość: każda sesja opiera się na poprzedniej, a ostatnie integrują zmiany w całym ciele. Jeśli 10 sesji to w Twoim przypadku za dużo, na konsultacji zaproponuję inną formę pracy, np. pojedyncze sesje ScarWork lub BoneWork.

Co mam na sobie podczas sesji?

Bieliznę: kobiety najlepiej niezabudowany stanik sportowy albo górę od kostiumu kąpielowego, mężczyźni są bez koszulki, a na dole krótkie, luźne spodenki. Pracuję bezpośrednio na skórze.

Czy w trakcie serii mogę trenować?

Tak, możesz kontynuować aktywności, które uprawiasz od dawna. W dniu sesji odpuść trening; najlepiej wróć do niego dwa dni po sesji. W trakcie serii nie zaczynaj nowych form ruchu, żeby było jasne, co zmienia terapia.

Ile kosztuje seria Integracji Strukturalnej?

Sesja trwa ok. 60 minut i kosztuje 350 zł. Sesja 7., rozszerzona o pracę z czaszką, trwa ok. 2 godzin i kosztuje 700 zł. Cała seria to 3850 zł, a razem z konsultacją 4200 zł. Płacisz za każdą wizytę osobno, gotówką albo kartą.

Czym są sesje „post ten”?

To 3–5 sesji, które można zaplanować po zakończeniu serii i kilkumiesięcznej przerwie. Pomagają utrzymać i rozwinąć efekty – o tym, czy są potrzebne, decydujemy razem na konsultacji kontrolnej.

Źródła

  • Rolf IP. Rolfing: The Integration of Human Structures. Rochester, VT: Healing Arts Press; 1977.
  • Myers TW. Structural Integration – developments in Ida Rolf’s „Recipe” (cz. I–III). J Bodyw Mov Ther. 2004;8.